niedziela, 26 kwietnia 2015

Rozdział 15 "Czasami naga, czasami nie"

VIOLETTA

-Co?-krzyknęłyśmy razem z Ludmiłą, kiedy ona wparowała do mojego pokoju-Masz/mam całować się z Leonem!
-No widzę przecież!-przeczesałam włosy ręką-"I książę pocałował namiętnie Kopciuszka"-jeszcze raz przeczytałam kawałek ze scenariusza
-Ale Vilu, może da się coś z tym zrobić?-westchnęła Lu
-No kurwa, co?-opadłam na łóżko
-Bo ja wiem? Idę zrobić obiad...-pokręciła głową blondynka.

LUDMIŁA

Postanowiłam, że ugotuję spaghetti z sosem. Kiedy danie było gotowe nałożyłam je na talerz. Usłyszałam jak Viola gra na gitarze. Momentalnie weszłam do jej pokoju i zaczęłam śpiewać piosenkę, którą ostatnio napisałam, czyli "Si es por Amor". Dołączyła do mnie Vils.

-Wow! Viola ślicznie śpiewasz!-krzyknęłam
-Oj, chyba ci się przesłyszało! Za to ty masz taki głos... Hmm... Jedyny w swoim rodzaju...-stwierdziła
-Mhm, na pewno... Ale chodź, bo nam żarełko wystygnie-zaśmiałam się i udałyśmy się do salonu, by zjeść
-Pycha!-powiedziała moja przyjaciółka wciągając nitkę makaronu.

FEDERICO

Usiadłem na łóżku i chwyciłem gitarę i zacząłem grać naszą nową piosenkę "Mi Princessa".

Zacząłem myśleć o pewnej kobiecie, a tą kobietą jest... Ludmiła. Po prostu ta urocza blondynka nie chce mi wyjść z głowy. Seks z nią jest najlepszy... Chcę poczuć jeszcze raz smak jej ust... Nie, kurwa Federico! Krzyknęła moja podświadomość. Dlaczego ona cały czas siedzi w mojej głowie? Czasami naga, czasami nie. To zależy...

LEON

Postanowiłem, że poćwiczę. Udałem się do garażu, gdzie zazwyczaj mamy próby i zacząłem tworzyć nową piosenkę. Brzdąkałem na gitarze, grałem na keyboardzie, trochę pobębniłem na perkusji, oraz napisałem refren i zwrotkę. Potem już nie miałem pomysłu. Poszedłem do kuchni i wyjąłem z lodówki jogurt, na co Maxi walnął mnie w rękę
-Łapy precz! Ja robię obiad!-krzyknął
-Aha, no to ci się ten obiad przypala-zaśmiałem się, a on od razu poleciał do patelni. Z całego tego przedstawienia z kółka teatralnego to najbardziej podoba mi się, że mam pocałować namiętnie Kopciuszka, czyli Violettę!

VIOLETTA

3 TYGODNIE PÓŹNIEJ

W końcu gramy tego Kopciuszka. Stroje prezentują się tak: Kopciuszek na początku i na końcudobra wróżkajedna z sióstrdrugamacochaksiążę. Na koniec pocałunek miał trwać około pół minuty, a trwał chyba ze dwie! Po oderwaniu szybko się przebrałam i wybiegłam do parku. Wbiegłam za jakąś wierzbę, gdzie było jakieś małe jeziorko. Usiadłam przy nim i zaczęłam płakać. Co to miało być? I dlaczego to mi się tak podobało? Tyle pytań, tak mało odpowiedzi...

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka! Nie było dobrej ilości komów (bo były 2 , szantaż był na 4 albo 5), ale dodałam, bo niedługo pojawi się ważna notka. Ulala, Fede nie może sobie wybić Lu z głowy? Dłuugi pocałunek :o Maxi pichci XD Co to będzie?!? Zaspojleruję wam: Już niedługo Leonetta! No i Fedemiła oraz Naxi oczywiście też! Ogólnie to ten rozdział jest pisany 15 kwietnia, bo mi się nudzi XD Ale chciałam wam podziękować za to prawie 30 tysięcy wyświetleń! Jesteście super, nigdy nie wierzyłam, że tyle dobije! Dzisiaj dla odmiany jakaś taka dłuższa notka ;) Jeszcze chciałabym powiedzieć, że we wtorki rozdziały nie będą się pojawiać, bo mam dwie godziny chóru, a potem jestem masakrycznie zmęczona i raczej w piątki też nie, bo mam koło dziennikarskie i etykę, a najprawdopodobniej będą pojawiały się w weekendy i poniedziałki, bo wtedy mam lepszego kompa. Ogółem to teraz mam na głowie przeprowadzkę i ogólnie wszystko. Nie dam tu szantażu, bo to co napisałam jest okropne, a i tak nwm kiedy pojawi się następny... Dobra, nie zanudzam więcej, papa ;*
Ni♥

2 komentarze:

  1. Heej !:)
    Jestem tu nowa i bardzo podoba mi się twoje opowiadanie :)
    Rozdziały są cudowne i wspaniale !.;)
    Do nexta ^^

    OdpowiedzUsuń