sobota, 31 maja 2014

Rozdział 16-Strzał

*Violetta*

-Nie gadaj!-odparłam
-O LOL!!!-dodała Lara
-Wiesz, tej nocy już nie zasnę...-powiedziałam
-Ja też, ale spróbuję, więc do jutra!-przytuliła mnie
-Chciałaś powiedzieć do dzisiaj!!!-poprawiłam ją
-No tak...
-Okej to papa!-pożegnałam ją i każda z nas poszła do siebie. Wróciłam do łóżka, przytuliłam się do Leona i próbowałam zasnąć... Wzięłam telefon i przeglądałam internet... Nagle natknęłam się na informację która mnie przeraziła.. "CAMILLA TORRES ORAZ FRANCESCA CAUVIGIA ZOSTAŁY MOCNO POBITE PRZEZ MARIJĘ SANSORITĘ!!! OBIE TERAZ LEŻĄ W SZPITALU...". Przeraziłam się... Obudziłam Leona
-Co mnie o 4:01 budzisz?-zapytał Leon ziewająz
-Patrz...-odpowiedziałam smutnym głosem
-OMG, co ona mogła od nich chcieć!!!-krzyknął
-Nie wie... Wiem!
-Co?
-Jak przyjechałam do Madrytu i poszłam do liceum... Tak żeby zobaczyć... I ona była najpopularniejsza w szkole, a gdy ja przyszłam, to przez to że umiem śpiewać, wszyscy zaczęli gadać o mnie i odebrałam jej reputacje... I pewnego dnia ona odciągnęła mnie  na bok i powiedziała... A raczej krzyknęła "JEŻELI NIE PRZESTANIESZ BYĆ TAKA POPULARNA, TO OBIECUJĘ! ZNAJDĘ CIĘ I CI COŚ ZROBIĘ!!!"...-mówiłam
-Ale co ona chciała od Cami i Fran?-spytał Leon
-Ona chce mnie nastraszyć!!!-odparłam
-Rano się tym zajmiemy... Dobranoc...-nawet nie wiem kiedy zasnęłam...

/Rano/

Obudziłam się... Spałam chyba tylko godzinę... Leon też nie spał... Postanowiliśmy wyjść na spacer i pogadać o tym całym zajściu...
-Ja się jej boję...-powiedziałam
-Nie bój się... Jestem przy tobie...-odparł Leon, gdy nagle pojawiła się Marija... Była ubrana tak
-LEON!!!-krzyknęłam gdy ona wyjęła pistolet i wycelowała. Leon zorientował się, gdy było już za późno... Rozległ się huk... Nagle zrobiło mi się ciemno przed oczami...

*Leon*

Usłyszałem huk i zauważyłem że Violę odrzuca do tyłu. Szybko zadzwoniłem po pogotowie. Przyjechało po 5 minutach... Od razu zabrali Vilu
-Przepraszam, mogę jechać?-zapytałem
-Kim pan jest dla panny Violetty?-odpowiedział pytaniem na pytanie
-Chłopakiem...-odparłem
-Proszę wsiadać...


---------------------------------------------------------------------------------------------------
Masakra... Przepraszam że taki krótki, ale mam gości :/
Ni<3

1 komentarz:

  1. Rozdział ciekawy i wciągający. Fajny wątek rozwinęłaś z tą Mariją. Czekam...

    OdpowiedzUsuń